Link 05.01.2007 :: 21:32 Komentuj (0)
after all this has past...



święta święta i po świętach ... tak jak szybko się zaczęły tak i szybko
się skończyły ... dobrze że długo chwila trwała która niejednokrotnie
była piękna :)

odkryłam w sobie (troche wcześniej ... znaczy się przed świętami) nowe
pokłady pozytywnej energii :) dzięki "The Devil wears Prada" i
"suddenly I see" już nie raz zabierałam się do napisania tej notatki
ale jakoś do tej pory było mi nie po drodze:P



Tak więc skoro już się dorwałam do neta, wolnego zniewolonego czasu i
paru nieuczesanych myśli stwierdziłam że mogę się zająć uzupełanieniem
tego co ostatnimi czasy zaniedbałam ;P

Tak więc zajęłam się po trochu wszystkim ... część rzeczy
uporządkowałam, z częścią sobie poradziłam (choć nie ukrywam, że nie
było łatwo), teraz zastanawiam się nad tytułem mojej wielkiej pracy
magisterskiej zakorzenionej głęboko w prawie karnym;) oraz tym co
musze.... CHCĘ zrobić przed nią :)

Przystojniak ... taki jeden chociaż w niewielu słowach zwrócił na
siebie moja uwagę i powiem szczerze że zaczynam już wierzyć, że windy w
9 naprawde sypiają i zapewne śnią o przystojnych dźwigach, które
zapewne są pociągające :)

filmy niekiedy kształcą ... ale niekiedy zabierają cenny czas ...
szczególnie jak są jakieś takie niemotywujące ;) ale niktóre można
oglądać nawet więcej niż 3 razy i za każdym razem są jeszcze bardziej
... motywujące ... ? ale o tym już wspominałam ;P

Have a little patience .... książki ... książki i ludzie którzy pomimo
swoich problemów dla mnie znajdują chwilę i nawet, chociaż im ciężko,
potrafią to przezwyciężyć by mnie wesprzeć :)

świat jest piękny .... teraz tylko trzeba przewartościować swoje cele i zabrać się za ich realizację (tylko!!)

przejażdzki pociągami są kształcące ... tylko dlaczego nie udało mi się
z takim jednym porozmawiać wcześniej ... niż na peronie kiedy to
szwagier już zabierał mój plecak do samochodu .... czasami warto
pojechać na około, żeby zobaczyć taką wodę w jeziorze i ją zapamniętać
....

CHWILO TRWAJ PIĘKNA JESTEŚ!!!!

Link 13.01.2007 :: 22:01 Komentuj (0)
siedząc już n-ty dzień nad jednymi notatkami coraz bardziej wątpię w moje zdrowe zmysły i mało tego nawet w moje siły przebicia tego wszystkiego co się w okół mnie dzieje...
Niby nic a tak to się zaczęło (chciało by się rzec) ale jednak zacznę inaczej ;)

Once upone a time there was ... i tak dalej aż do zakończenia ... które w ciągu dalszym się rozgrywa ( i co najlepsze wcale nie chce się skończyć) tak jak to w jednym z lepszych filmów pełno zwrotów akcji, wymiana obsady ... (oczywiście prócz głownego bohatera - którym niezmordowanie jestem JA) ludzie przychodzą i odchodzą ... czasami nie tak znów dramatycznie jak w 3 serii "Lost'ów", a czarny humor się unosi i raz po raz rozdaje kopniaki ... dookoła romanse się kręcą a ja wstąpiłam ponownie na drogę zbawiennego oczekiwania z lekką nutą pomocy losowi (jednak wychodzę z pokoju a czasem nawet i z DS'u), w zależności od egzaminu lub zwrotu akcji zmienia się też czarny charakter (który z czasem okazuje się nie być znów tak czarnym jak się na początku wydawało ... ale kto tam wie i lepiej dmuchać na zimne).
Sceneria się zmienia jak w klasycznym dramacie, to jestem tu to znowu tu i jeszcze raz tu!
Gruby koleś nie ma skrupułów i swoim ciałem wielce owłosionym zajmuje 2 miejsca przed telewizorem ... a podobno tu nie Ameryka ... i bądź tu mądry i pisz wiersze człowiecze...
Wracam już do mojego wartkiego jak strumień wody w toalecie (przy odciętej wodzie) życia, które barw i kolorów nabierze z nastaniem nowego semestru bo jak wiadomo na wiosne wszystko budzi się do życia i umiera tylko sesja ;)

see ya
Link 15.01.2007 :: 15:24 Komentuj (0)
"...

I need you now


Do you think you can cope


You figured me out - I'm lost and I'm hopeless


Bleeding and broken - though Ive never spoken


I come undone - in this mad season





Now Im cryin' - isn't that what you want


Im tryin' to live my life on my own


But I won't


At times - I do believe I am strong


So someone tell me why, why, why


Do I, I, I feel stupid


And I came undone


And I came undone (...)"


Matchbox 20 " mad season"




Link 24.01.2007 :: 00:26 Komentuj (0)
tak dzien przed wyazdem ... w sumie to na początku dnia wyjazdu z oazy szczęścia mego niepojętego (aż do tej jakże pięknej chwili) taplam  się w błogim lenistwie i wcale a wcale nie jest mi z tego powodu źle ;P rozwiązałam już tajemnicę morderstwa sprzed wielu lat (znaczy się przeczytałam książkę) zaczęłam się wczytywać w historie wampira i tak z innej beczki samego Harego Portiera ;) jako, że książka jest przeznaczona dla dziecka mi bliskiego poczułam się w obowiązku wcielenia się w rolę cenzora ]:-> ciekawe jak Młody się ucieszy gdy dostanie książkę w połowie zamazaną czarnym cenzurującym markerem buhaha :D
ostatnio przebywam w stanie umysłu wychwalającym cuda wszelakie jakie mą skromną osobę spotykają ...
rozmawiam z młodymi (po 20) mężczyznami, odbieram dokumenty z dawno zapomnianego wydziału i wbrew pozorom nie jest mi z tym aż tak źle ;P ,  chodzę na kawę z dawno niewidzianymi kolegami, wpraszam się do domów znajomych bo łudzę się, że będe mieć czas ;) obmyślam mój do szpiku kości niecny plan jak tu oszukać biedną mą rodzinę i udać się w kierunku bliżej im nie znanym (mi znanym znakomicie) w celach uskuteczniania czysto-dekadyntycznych przyjemności i to wszystko ma być przekładane jak moja kanapka majonezem nauką pociągającego jak jeden kolega prawa postępowania administracyjnego i jakże przepiękną nadzieją iż zdam ten egzamin, który już pisałam ;)

jak by nie brał i jak sie nie obracał odzyskuję siły witalne... (a może bym chciała je odzyskać) bo nawet już tak bardzo nie dokucza mi uczucie klaustrofobi(i) w moim 415 pokoju... jak juą odsunęłam stolik i moją kochaną drukarkę wepchnęłam na półkę w pawlaczu jest mi lepiej :P

piękny most "golden gate" wisi nade mną a lamki które się przeważnie świecą nadają mu reallizmu :) a smętna piosenka "don't wanna miss a thing" kojaży się z lekka niecenzuralną sceną z pewnego filmu :P

Powracam do może nie szczęśliwszych ale mniej skomplikowanych czasów nawet jeszcze późnej podstawówki i słucham namiętnie The Offspring przeplatanych Kaczmarskim :) nie ma to jak młodość, która się unosi we mnie :)

tak uświadomilam sobie, że kiedyś chciałam zdać maturę ... później dostać się na  studia... teraz jak jestem na  studiach to chce zdoby magistra a później jakąś fajną pracę ... a później będe chciała doklepać do spokojnej emerytury ... a później umrzeć spokojnie we śnie ...
a tak na seri serio to chcę podróżować, robić zdjęcia, zwiedzać dowiadywać się ciekawych rzeczy i rozmawiać z cikawymi ludzmi ...

Każdy czowiek coś wnosi w nasze życie ... każdy nas czegoś uczy ...
dziekuję wszyskim :) może już starczy :)






Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl
book

maanam


2018
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń


Lay zrobiła apokryficzna
Pod patronatem AS