Nowy dzień nowe możliwości... coraz trudniej w to wszystko wierzyć. To tu to tam się pałętam obijając się o ściany i się zastanawiam co by tu jeszcze można ciekawego zrobić... w sumie to nie powinno być moim problemem, przecież zawsze można sobie znaleźć coś ciekawego do zrobienia... można skosić trawę, przesadzić drzewka, sprzątać 3 razy dziennie, siedzieć w wannie 2 godziny (tylko cieplejszej wody dolewać).

Niby można więcej robić, można więcej od siebie wymagać, nie przejmować się przeciwnościami losu, przyzwyczaić się... Tak na prawdę to chciałabym się przez kilka dni na spokojnie w samotności z dala od wszystkiego zastanowić nad otaczającym mnie światem powoli zacząć zajmować się sobą ;)
Znam nawet miejsce odpowiednie na takie rozmyślania ;P  jakieś fajne miejsce z wodą, może górami, słońcem (koniecznie) i wygodnym leżaczkiem olejkiem do opalania i plecakiem wypchanym tylko mi znanymi rzeczami :)

Póki co ... SEE YA ALL




Komentarze:
12.08.2009, 13:43 :: 188.33.19.132

maanam

The matter of time- mówisz. Tylko widzisz, ja już nie chcę rodzicom na głowie siedzieć, bo nie wypada, a stypy mają zmniejszyć:(( i stąd ta chęć by iść w kierat, nic innego.
17.05.2009, 20:45 :: 91.94.161.192

maanam

Już po juwenaliach ( ach, jak te motyle głośno tupią), z ogniskami przyakademikowymi, ze śpiewami do późnej nocy i w międzyczasie zastanawianiem się- o cholera, kiedy ja sie na egzamin nauczę???
Ps. nie ma to jak wybijać klina klinem, zamiast chirurgów mam teraz tudorów:)
pozdrawiam,
baci,
m.
ownlog.com :: Forum :: Wróć