Link 01.05.2006 :: 12:43 Komentuj (0)

zaczął się maj ... 5 miesiąc roku ... jak tak patrze na kalendarz to mi się nie robi zbyt pociesznie ... nie lubię tego misiąca ... szczególnie w tym roku ... nic nowego do mojego życia nie winiesie ... oprócz stresu i wymagań ... nie lubie go !

4 egzaminy + 2 zaliczenia .... w samym maju ... w ciagu 26 dni .... w tym weekendy i juwenalia ... jak tak patrze to ten miseiac jest stanowczo za krótki! ...

Mówiłam już, że nie lubie maja? ...

o sorry zapomniałam jeszcze o 2 wycieczkach do domu ... które za święte kasztany nie mogą się zdecydować kiedy będą ... grrrrr ...

moze właśnie o to chodzi ....

we will see ... 

Link 03.05.2006 :: 16:34 Komentuj (0)

heh ... vivat 3 maj !

Ludzie oddający cześć Królowej Polski wymieszani z motłochem śpiewająco ... łażącym ...
Msze za ojczyznę ... bić się trzeba !

Przyroda oszalała ....mrówki jak pijane chodzą ... kot się na mnie z pazurami rzuca ... gdy akurat nic mu nie robiłam ... ciptaszki latają w tę i nazad bez celu ładu i składu ...

Zielono nam .... śłońce raczyło nas dziś swą obecnością odnotowałam osobiście 35 st. C w słońcu ...

W państwie Polskim źle się dzieje ... ale niech dziś sobie jeszcze się poradują, że Konstytucję uchwalili .... 

bankomat by mi mogli pod mieszkaniem naprawić bo jakoś głupio mi tak latać za każdym razem na strówke :|  

a Rydzyk jednak dobrze robi .... i winy w nim nie znajdują jak do nienawiści nawołuje...

NIe podołałam dziś całemu kebabowi ....

jak już wspomniałam ... źle się dzieje i wszystko szaleje począwszy od natury (która mnie atakuje) na wychowaniu (w trzeźwości?), planowaniu budżetu i planowaniu przestrzennym kończąc ...  

NIE LUBIE MIEĆ KACA ... dziś już nie pije ;P 

Link 06.05.2006 :: 19:40 Komentuj (0)

 "COŚ"

bliżej nieskonkretyzowana jednostka spożywcza, której poszukuję cały dzień ...
Należe do zwierząt cholernie upierdliwych ... tak więc nawet 4 wycieczki do sklepu nie pomogly mi znaleść owego "COSIA"

niektórzy twierdzą iż mówienie o "COSIU" przez cały dzień jest przesadą ... cóż na to poradzę, że "COSIA" jeszcze nie znalazłam ... zaprawdę ubolewam nad tym ... zaprawdę!

zaraz będzie kolejne starcie w szukaniu cosia .... a może już dam za wygraną ... jestem pełna! grrr a "cosia" brak ...

"COSIEM" nie było: mleko, ciasteczka czekoladowe i bezczekoladowe, pomarańcze, cola z lodem i bez lodu, zupa pomidorowa, zupa szczawiowa, marchewki, rzodkiewki, a nawet nie jogurt z płatkami ... kuracja marchewkowa przez "COŚ" legla w gruzach ... ale jak znajde "cosia" ... uuuu długo się będe tym delektować ;)

 

czy to jest normalne?

szukam "cosia"

see ya 

Link 08.05.2006 :: 23:41 Komentuj (0)

dzień jak każdy inny ... torchę się zdziwiłam, że mam kuzynkę, która jak się jeszcze troche z piórem oswoi będzie bardzo dobra .... (o ile wystarczy jej cierpliwości).

wyszłam na fajkę na którą mnie nie stać ... ale smakuje jak marzenie ;P opieprzam się ... miast się sumiennie uczyć ...pod hasłem, że  mam przecież jeszcze jutro ;) a i jeszcze połowę następnego ;) obejżałam jakiś film o nurkowaniu rekinach kokainie i innych ciekawych rzeczach ... (zbyt ambitne to nie było ... za to jak odmóżdżające;) )

pół angielskiego przespałąm ... panie w dizekanacie nie wiedzą ze we środę jest egzamin ... to ze 18 jest też nie wiedzą ... a o tym, że 26 lub 31 to juz wogle nawet nie wspomne ;) ciekawam czy wiedzą o tym, że w czerwcu jest administracyjne ;) ... nie ma to jak samowolka na wydziale ;D

 spodobała mi się piosenka ... która ani ambitnego tekstu nie ma ... ani sama nie jest do końca ambitna ... ale mi się podoba .... DMC + Sarah McLachlan w remix'e jakiegoś kolesia tytułem owego tworu jest "JUST LIKE ME" coż za odmiana po Nirvanie, Mensonie , Deftons'ach , Skunkach i innych podobnych ;)

na playera wciaż czekam ... może jutro, może za 2 dni ... może za tydzień ... SIOSTRA załatwi co trzeba :P

dziś tak ogólnie to chciałam złożyć życzenia mojemu tacie ... z racji tego, że udomowiłam susze na koncie komórki jestem zmuszona przesłąć je przekazem myślowym  .... Tato najnajnajleszego ! :* (chociaż wiem, że tego nigdy nie przeczytasz... :/)

3 majta się ludziska ...

i takie P.S. pytajcie o dowody jak sprzedajecie fajki lub alkohol dla młodowyglądających ludzi .... STUDENCI chcą was nabić w butelke .... a " przecież to nie jest śmieszne ;P " 

Link 11.05.2006 :: 00:17 Komentuj (0)

dziś patrzyłam w gwiazdy :) a nawet wypilam bezalkoholowe ;) piwo na bulwarze :)

ohhh God jak ja dawno tam nie bylam ... bo przecież bieganie się nie liczy ...

zastanawiam się od kilku godzin ... bo serio serio to już można godzinami liczyć  co sprawiło mój nagły spadek formy ... bo przecież nie zwariowany dzień ... ktory trwa stanowczo za dlugo ... i obfitował w stanowczo za dużo zdarzeń ... w tym tylko 2 lub 3 negatywne :P a ja siedzę i nie wiem o co chodzi ... nakchętniej bym się zamknęła w pokoju ... przezuce tylko serial na kompa ... i moge nigdzie nie wychodzić ... nie patrzeć na parszywy świat ... ktory za razem jest taki piękny i sprawiający ból ....

jestem pijana .... więc prosze o wyrozumiałość jeśli jakieś tutaj nie za teges .... kto wie ... może nawet jutro skasuję tą notatkę ... bo przecież jestem szczęśliwa ... i tylko taką chcą mnie ludzie widzeć ....

a ja chce tylko 2 rzeczy ... które się nawzajem wykluczają .... ale tylko jedna z nich jest możliwa do wykonania ....

1. zamknąć się w pokoju i prawie nikogo nie wpuszczać ....

2. wsiąść w samochód ... którego nie mam .. :( .. i jechać przed siebie ... może nawet zwiedzić jakakieś przydrożne atrakcje ....

ale jak już mówiłam ... tylko ptk 1 jest możliwy do wykonania .... więc jak coś to błagam o wybaczenie ... jak nie będzie mnie widać na świecie ....

 

see ya ... :* [przytulam wszystkich ...] 

 

P.S. ostatnio powiedziałam jednej osobie, że się czuje jak Kubuś Puchatek .... mały głupiutki miś o małym rozumku ....  to ma głębszy sens ...

Link 13.05.2006 :: 00:57 Komentuj (0)
...
Link 14.05.2006 :: 23:35 Komentuj (0)

dziś ... taki jak by się mogło wydawać neprzeciętny dzień ... pierwszy po juwenaliach ;P a ja, bez kaca ... następne piwko pociągam ;) zastanawiam się nad tym co dziś usłyszałam ...

tylu komplementów nie słyszałam dawno .... może teraz zabrzmi to troche narcystycznie ale wiedziałam to wcześniej .... a jednak za każdym razem do mnie do końca to nie dochodzi .... może za bardzo w to wszystko wchodzę ?

nie wiem .... cały czas się zastanawiam czy to jest tak jak powinno być ... bo co mi wypiszą na moim nagrobku ... ? Była taka i taka .... a nie dało jej to nic ...

co będzie jeśli to wszystko okaże się nie tkaie jak być powinno? I'm scared .... scared like never before ...  ale co z tego ... ?

jak nikt nie zapamięta .... nikt nie zapłacze...

nikt nie pogłaszcze ... nie będzie nikogo .... (tak widzę moje piekło bo tylko to mnie może czekać ... ponieważ moi mili dobrymi chęciami piekło jest usiane ... )

i tym jakże optymistycznym ... (buhaha) akcentem skończe na dziś ...

idę się uczeć bo powinnam ...

 

 

Link 18.05.2006 :: 04:41 Komentuj (0)

o (rz/ż)esz k**** ja pier****

nie ma to jak sesyja w pełni i to ma sie zawrzeć w 1 miesiącu (i to niespełna) przygotowjąc się do kolejnego (3 już, ale I się nie liczy .... bo to było przewracanie kartek tylko w tą i nazad) egzaminu i już widzę koniec moich możliwości intelektualnych ....

być może po drodze zagmatwałam się w czasoprzestrzeni i nie byłam w stanie się zająć jedną i jedyną słuszną rzeczą jaką jest książka do samorządu ... :/ teraz podziwiam pełną krase nocy, która po paru godzinach zmienia się w nowy dzień dzień klęski lub cudu .... (osobiście wolałabym cud ... ale nie wszystko się układa po mojej myśli [niestey] więc bardziej można by się skłaniać do klęski)

za niespełna 4 godziny będę siedizeć w pięknym audytorium w budynku ze złotymi klamkami ... i będę się głowić nad tym dlaczego rodzice mną jeszcze sterują jak kukiełką .... w końcu to są moje studia... moja przyszłość i jeżeli chcę ją sobie przekichać to to powinna być (chyba) tylko i wyłącznie moja sprawa ....

w związku z tym, że piękne miesiące letnie się zbliżają .... "wyczekiwany" termin wyjazdu za pieniądzem jeszcze jest wielką niewiadomą za każdym telefonem zostaje pouczona, że mam się uczyć i pierdołami głowy nie zawracać i sobie i mojej instancji wyższej ....

mam szpetne plany dotyczące mojej wielkiej rocznej emigracji ... w celach zarobkowo wypoczynkowych, ale znając życie .... które za święte kasztany nie chce się ułożyć tak jak JA bym tego chciała, sią będą mnie tu trzymać, a może nawet mi bodyguard'a załatwią co bym nie wsiadłą gdzieś do pociągu, autobusu, samolotu ... w ostateczności może nawet i kiejś łajby pływającej ... i co by to tej już wspomniany bodyguard mnie wyciągnął z Wisły gdybym wpadła na genialny pomysł wybrania się wpław .... czy tam z prądem rzeki a później w pław do miejsca mojego azylu ...

 

tymczasem ... Ciptaszki świergoczą i za cholere nie chcą się zamknąć ... przecież to wcale a wcale nie jest piekny dzień i bynajmniej na taki się nie zapowiada ....

 

piękna mgła powróciła i znów rządzi miastem ... hip hip hura ! może się w niej zgubię (zagubię) 

stan wewnętrzny w ciągu dalszym MAŁY GŁUPIUTKI MIŚ O MAŁYM ROZUMKU ....

bądź mądry i pisz wiersze .... o sorry dziś piszę prozę ... a może za rymy o jednostkach samorządu terytorialnego bym dostała wyższą ocenę ....

ale cholercia ...  ciężko jest rymować jezykiem prawniczym .... (śmiech na sali .... ja i język prawniczy .... )

cóż koniec przerwy wracam nawet nie wiem gdzie .... w każdym razie narazie jeszcze się udam na zasłużony przydział wody z racji egzaminu :P

 

papa 

 

P.S. alem się dziś rozpisała ... ;) 

Link 19.05.2006 :: 02:19 Komentuj (0)

dziś pod wplywem ( wydarzeń dnia dzisiejszego ... a moze wczorajszego ...? i wypitych piw w liczbie ... jedynie do wiadomości MOJEJ ) odważyłam się na coś na coś co do tej pory było jedynie niedoścignione ( ale to nie jest to słowo o które mi chodziło)  .... a mianowicie przeciełam coś czego nie powinnam była przecinać ( nie powinnam była przecinać jako "normalny dorosły człowiek" ).... ale jutro zamaskuję się odpowiednio i nikt ....(oprócz czytających i znających mnie) nie zauważy i nikt nie zrozumie ...

nikt nie zrozumie ....

czy mówiłam że mam dosyć ? ... zaiste mam! !

zostawie sobie pamiątkę po tym jakże szczególnym dniu ...

see ya all .. 

Link 22.05.2006 :: 22:50 Komentuj (0)

home sweet home ...

kolejny raz się przekonałam, że nie mam swojego "home" i chyba przez długi czas nie będe go miała ...

Olsztyn nie jest miejscem do bycia ... DB do dłuższego przebywania, ba nawet i krótkiego ... a Toruń ... już myślałąm, że ukochany ... już tak wytęskniony ... a jednak zonk ... i tu jednak też czuję się źle ...

eh marazm i opadnięte ręce ... smutek w oczach i głosie ... idę spać .... bo to mi zostało na dziś do zrobienia na nic wiecej nie mam siły 

Link 24.05.2006 :: 15:20 Komentuj (0)

Panie i Panowie .... dziś się zaczyna bieg przez płotki i z innymi obiktami przeszkadzającymi z 90 l plecakiem na plecach ....chociaż w sumie to już się zaczął .... i już biegnę .... ak narazie się potknęłam raz i raz nie wyrobiłam w odpowiedni zakręt ...

nie każdą curve można zaliczyć ...

 a tak poza tym to miałam totalnie pidżamowy (czyt. jak pewien prof. budżet :P ) aż się ludzie dziwili jka mnie zobaczyli ... ptyali się czy już czy jeszcze .... a ja z triumfem na twarzy odpowiadałam "JESZCZE" :D

dziś posiedzę sobie długo ... pewnie jeszcze dłużej we czwartek .... z małą przerwą na jakieś przyjemności ;)

koniec mojego snu .... jak to powiedziano wyśpimy się po śmierci .... a inny ktoś chciał by śmierć na raty można było odespać ... (jakiś dziwny ... życ chciał ... phi ! ! )

 ok wracam do mojego słowniczka bo mi się abonament skończy i nie bede miała z czego sobie tłumaczyć ;P i co ja wtedy biedna poczne?

P.S. cholera jasna .... filmy nie chcą się dać obejżeć ... a komp potrzebuje renowacji :/

nie ma to jak przyjemne życie bez żadnych komplikacji :D

see ya folks  

Link 26.05.2006 :: 05:48 Komentuj (0)

kolejny raz podziwiam zachód złońca oraz jego wschod dnia następnego .... pomijając to, że w pokoju mam cholernie zimno i nie jestem w stanie do końca zgiąć palców i mam małe mroczki przed oczyma to wydaje mi się, że mogłabym do tego przywyknąć :P

nawet fajnie jest :) cisza spokój ... tylko wredne ptaki od godz 4 z minutami się budzą i zaczynają swój koncert ... grrrr (powybijać?!)

zaraz idę się wypluskać co by to rozgrzać me stare kości ... dziś nie wiem kiedy się skończy ... do 14 będe w ludziach i nie wiem czy do końca mi się to podoba ... ja jeszcze nic nie wiem ... piosenki różne mi chodzą po głowie ... słowa zapamiętuję bo są po angielsku ... konstrukcje zdań także zapamiętuję ... ba nawet rymy staram się zapamiętywać ... ciekawe kiedy się zmulę tak, że nie będe mogła się wysłowić ... ;)

 

cóż ... takie jest życie .... wiele mam przemyśleń ... począwszy od ... a skończywszy na ...  

pod hasłem tomorrow comes today chyba trzeba się zabrać za poważne rzeczy flage na ramiona i biec do przodu ... nie ogądając się w tył .....

tym akcentem (jaki jest ten akcent zostawiam w swobodnym uznaniu )  kończę na teraz .... być może nawet się jeszcze dziś tu pojawię co by to zrelacjonować ten jakże pochłaniający do głębi dzień ... see ya folks :P

Link 29.05.2006 :: 12:29 Komentuj (1)

gdybym tak mogła chodzić w powietrzu ... dotrzeć do miejsc, które widzę na skraju horyzontu ... jak tam musi być pięknie .... jak tam musi być spokojnie...

gdybym mogłą być ...  tak jak do tej pory nie byłam .... było by pięnie ....

zamiast tego siedzę w pokoju i się zastanawiam nad wyborem materiału który mam teraz przerobić ... czy to ma być handlówka , administracyjne , nielaty czy jeszcze jakies inne ustrojstwa ....

ble ... nie lubie tego  






Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl
book

maanam


2018
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń


Lay zrobiła apokryficzna
Pod patronatem AS