Link 01.06.2006 :: 14:04 Komentuj (0)

 hello :) jako przystało na dzień dziecka dziś dzień pełen prezentów :)

najpierw dostałam wolny piątek a póżniej sie dowiedziałam, że zdałam egzamin do którego miałam się szykować na poprawkę :P a jak powiadomiłam moją instancję wyższą o wynikach egzaminu to się dowiedziałam, że na me bankowe konto wpłynęła ekssstra bonusowa kwota pieniążków :P

nie to zebym była interesowną materialistka ... ale jakoś tak odrazu ubananiona jestem jeszcze bardziej niż przed np. godziną :D 

a tak z nowinek ... bo wiele przez ostatnie dni się u mnie wydarzyło :P 

w ciągu jednego dnia byłam zmuszona do znalezienia sobie nowego lokum ... nowego miejsca na me stare kości i na nagromadzone przeze mnie graty (a przez 2 lata się tego  się niestety troche nazbierało ;P ). Nie będę się zagłeębiać w szczegóły ... Znalazłam przytulne gniazdko na 7 piętrze z poieknym widokiem na zachod słońca :) w akademinku numer 9 :) wprowadziłam się wczoraj i nawet mam już zamówioną pralkę na dziś :)

hehe :) ciekawe jest to życie ... nigdy nie wiemy co się wydarzy i kiedy .... świat najpierw sprawdza ile człowiek może znieść a póżniej nagle daje małe prezenty .... dobre słowo ... odwiedziny znajomych ... czy nawet nowych znajomych :) heh obce od jakiegoś czasu uczucie szczęścia zagościło w mym sercu :P

see ya folks :P 

Link 04.06.2006 :: 00:48 Komentuj (0)

 

upsss..... jakoś dużo tego wyszło ;P 

dzień za dniem błądzi dzień za dniem rodzi się gdy w nas słońce zachodzi ... (mam nadzieję, że nie połączyłam zbyt wielu piosenek w niespełna jednym zdaniu ... ;) ale pewnie i tak sie stało i nie mam zamiaru już tego zmieniać :P )

przez pół dnia leżałam i czytałam co za mądre głupoty ludzie w ustawach powypisywali i bynajmniej nie powaliło mnie na kolana porównanie rzeczywistości z tym co w ustawach stanowią ...  

o ile stastut uczelni nie stanowi inaczej ... o ile ustawa nie stanowi inaczej , takie a takie zdarzenie nieujęte  w ustawie zawarte będzie w statucie uczelni ... rozumiem jeszcze odwołania artykułów w obrębie ustawy ... ale za święte kasztany nie wiem jak ja mam przeczytać ze zrozumieniem ... ba nawet i sie nauczyć ustawy jeśli zawartych w niej jest od groma odwołań do innych ustaw, których nawet na oczy nie widziałam ;> i tym podobne cuda wianki ...
było to podsumowanie dzisiejszo-wczorajszego dnia ... jutro nie bedzie lepiej ;)

nie ma co sie czarować ;) ale z drugiej strony może na nieco spaczoną wyjdę ponieważ uważam, że to jest fajne ;) no może nie zagospodarowanie przestrzenne ale reszta ... mmmm :)

zastanawiam się w tym momencie ... dlaczego nie chciało mi sie dupy ruszyć w celu wyższym a mianowicie zakupu czegoś cikawego do pogryzienia w tym właśnie momencie ... nieodgadnione musiały być moje rozmyślania nad pieknem obecnej wówczas chwili ;)

przechodzę kolejną niezdrową fascynację muzyczną ... słucham z uporem maniaka ... jak laska z Within Temptation falszuje podczas koncertu na żywo ... zastanawiam się także nad poprawnościągramatyczną tekstu Anity Lipnickiej w języku angielskim chociaż nie powinnam bo Porter zapewne by poprawił błędy językowe zanim by dał jej zaśpiewać .. w końcu płyta była promowana także jego nazwiskiem ;P oraz zastanawiam się nad postacią określaną "Adia" w piosence o tym samym co wskazana wcześniej nazwa ... śpiewanej przez niejaką Sarah M cośtam nie potrafie ani przeczytać ani napisać tego nazwiska ;P ... wiem jestem BOSKA ;)
 aaa zapomniałabym ... jeszcze jedna fascynacja ... takie chodzenie i mruczenie buczenie czy coś tam jakoś inaczej określone w każdym bądź razie wydawanie z siebie odgłosów na "kształt"  " boom boom ba " ;)

a to wszysko uświetnione wyprawą do sklepu po fajki i pokazem sztucznych ogni o godzinie  "po jedenastej wieczorem" składa się na całokształt dzisiejszo wczorajszego mojego pieknego bezdeszczowego dnia, pominiętego zachodu slońca ... i regularnych przechadzek wzdłóż korytarza w celach zaczerpnięcia świerzego powietrza :D

 może już starczy na dziś i czas sie kopyrtnoć na wyrko i delektować się błogą niświadomością snu ... ;>?

nieeee pownieważ chciałam jeszcze dodać , że 22 latkom, którzy nie widzą nic poza zarabianiem zielonej kasiory , którzy nie widzą w kultowych miejscach nic nadzwyczajnego mówimy stanowcze NIE ! i pierdolimy to ze oni sa daleko i nie mają być może nawet zamiaru powrócić na łono matki Ojczyzny ... krzyżyk na drogę siekiera w plecy,  na pokład (łodzi bądź samolotu)  i WON (the first place in your own grave ...)

 

nie za bardzo optymistycznym akcentem kończę relację na żywo z pustyni MOCHA w stanie ... jakimśtam ;)  

nie no może jednak jakieś fajne zakończenie ... aha .... moja cierpliwośc została nagrodzona .... mam to co chciałam mieć ;) heh :)

i P. S.  na samo zakończenie .... I had a bad bad dream ... ;P najstraszliwszy ze strasznych .... a jakże przyjemny ... tylko dlaczego on był niższy skoro jest ode mnie wyższy ;> ... ? czyżbym miała jeszcze urosnąć ???

see ya folks ;)  

 

Link 06.06.2006 :: 10:07 Komentuj (0)

dzień dzisiejszy zaczął się wczoraj ... :) i tak sobie trwa i trawa ... i jeszcze raz trwa ...

ciekawym jest jam zostało przyjęte wśród społeczności 7 pietra DS'u jak się ślizgałam w skarpetkach na korytarzu :P lub jak chodziłam w tą i nazad .... ze słuchawkami ustawą o dostępie do informacji publicznej i pałeczkami od / do perkusji :P

Mówiłam już że lubie akademik ... człowiek sobie wychodzi na chodzoną naukę a tu mu spirytusu na pomarańczach nalewają ... pod hasłem ...  "jak nie wypijesz to nie zaliczysz ... " tylko raz sie dałam nabrać na takie namawianie ... inne 3 razy były nawet można powiedzieć bardziej oryginalne :P

 

ale niestety sie kończy wszystko co dobre .. dziś idę  ... chociaż może nie powinnam ... czy mam szanse znając na praktycznie na pamięć 1 ustawę 1 kojarzę nawet dobrze ... 1 widzę jak przez mgłę a 1  i ostatnią najchętniej bym spaliła bo i tak mi sie do niczego praktycznie nie przydała ... :/ za święte kasztany nie chciała współpracować :(

sie zastanawiam jak prawie "normalny" człowiek może bez szwanku na swym jestestwie przeżyć na zupkach chińskich ... z Radomia ... powiedzmy ... tak się dziś zaczęłam zastanawiać ... oj lenistwo nie popłaca ... ale life is life ... ludzie w równych odstępach kroczą ku swemu przeznaczeniu ... słońce świeci ... chociaż na dziś zapowiadali 7 mm opadów na m2 ... to zaiste ciekawam czy to się sprawdzi ... mama nadzieję ...(taką cichutką), że nie ...

dziś może uda mi się pozałatwiać wpisy, na które sobie zasłurzyłam ... ;P bo byłam grzeczna i "pilnie" sie edukowałam ....

heh the time is now ... będę leciec sobie już ... bo jeszcze 1 ustawa (w sumie bo polowa tej jak przez mgłę ... i połowa tej która nie chce współpracowac) przede mna ..

aaa zapomniałabym ... znalazłam nowa rozrywke na nocne umienie sie ... rozwalanie łepków za pomocą noża, strzelby pistoletu lub kija :P


;) see ya  

 

Link 10.06.2006 :: 16:14 Komentuj (0)

heh .... lato się zbliża temperatura się wzmaga jak złe wiatry z zachodu ... się zbierają i pastwią nad Bogu ducha winnymi studentami ...wszystko działa przeciwko mnie ... wszystko ...

grrr ... nie lubie ani administraty ani handlowki nie lubie sesji studiow ani Torunia ..... nie lubie się przyzwyczajać do zaistniałych sytuacji i nie lubie tego co się dzieje a i jeszcze nie lubie sesji ktora trwa niemiłosiernie od połowy kwietnia ... bo po co lekko ... po co patrzeć na wszystko ze stoickim spokojem jak mozna wszystko poczawszy od prysznica a zakonczywszy na wciskaniu guzika windy co by sie nie spoznic robić na wariackich papierach ...

... lubie spokój i odpoczynek , lubie brak stresu i brak presji ... lubie patrzec w niebi i podziwiać gwiazdy ... ale do tego nie mam prawa ... jak widac na zalaczonym obrazku

wiec juz piszac w tepie zawodowej sekretarki, z poparzonym wskazujacym palcem lewej reki kończę tą miła notatke i udaję się na swe łoże zagracone milionem kartek i książek w celach edukacyjnych

przecinki kropki myslniki ogonki kreseczki wstawiajta jak chceta :P

see ya 

Link 12.06.2006 :: 20:35 Komentuj (2)

 

w części rodziny żałoba ... cóż że mnie nie dotyka ... dotyka mi bliską osobę ... :(

 Panie Franciszku ... [']

Wieczny Odpoczynek racz Mu dać Panie ... 

 

Link 16.06.2006 :: 11:35 Komentuj (0)

jak przystało na środek już czerwca zaczynam się zastanawiać co ja robie tuuuu gdzie w tym momencie przebywam ...

w upalne dni zamiast opalać się na zarobkowym wypoczynku w kraju sąsiadów (przyjaźnie do Polaków nastawionych [buhaha] ) ja przesypiam całe dnie po to by się obudzić ok 19 i zacząć czytać z uporem maniaka to co już wcześniej czytałam i to czego niestety nie chce robić ...

ale już niedługo będe miała wyśmienite wakacje .... jak to obliczylam z koleżanką do września jest jeszcze sporo czasu i tak jak zrobie 5 zagadnień na dzień to jeszcze zostanie mi czas na powtórzenie materiału :P tak więc biorę się ostro do roboty :D (ale to już na wakacjach ... )

a jak na teraz na nadmiar czasu nie moge narzekać .... jak to mi wyszło z wszelakich możliwych obliczeń i wielce skomplikowanych wzorów będę miała aż cały jeden dzień na uporanie się ze wszystkimi sprawami dot. mego wspomnianego wcześniej wyjazdu ....  

a poczta polska ... (tfu na psa urok) jeszcze nie dostarczyła mi listu polecoego priorytetu .. który z nalepszymi chęciami został wysłany w poniedziałek .... dziekować juz mamy piątek ... a jak list nie przyjdzie do poniedziałku ... względnie do wtorku rano to będzie po ptokach .... :/ w sumie to jeden kwit sie nie przeterminuje nawet jak dojdzie do mnie we wtorek po południu ale to tylko jeden z 3 tak więc ... shit ...

występu polskiej reprezentacji na mundialu .... za bardzo nie chce komentować ... jako że w I meczu obstawialam na wnik 2:1 dla Ekwadoru ... (jakżem się pomyliła ... )  tak jak zoabaczyłam grę Polaków z Niemacami ... po raz I myślałam ze patałachy mogą  może nie tyle co wygrać ... co zremisować ...

jaki jest rezultat wszyscy dobrze wiemy .... tak więc może się już skończę wypowiadać ....

idę w sumie nawet nei wiem czy spać czy czytać ale coś zapewne z tych 2 rzeczy będe realizować :D

 

see ya 

Link 17.06.2006 :: 09:06 Komentuj (1)

już dawno nie było sytuacji w której JA jestem winna i czego bym nie zrobila jest złe i zepsute ... w sumie to może łupio się przyznać ale odzwyczaiłm się już, że mnie atakują ...

ale nie ma to jak telefon o 8:40 dowiesz się wszystkiego ... całej kurwa jeb**** prawdy  ...

chcialam serdecznie podzękować .... i dowidzenia dobranoc ...

Link 20.06.2006 :: 00:04 Komentuj (0)

panika ... coż to za dziwne stworzenie ...

łapki z kończynami dolnymi same się chcą przemieszczać ... głowa myśli w kółko o jednej badź paru rzeczach ... i nijak to się ma do przyswajania wiedzy, które powinnam uskuteczniać ...

Mogę śpiewać, tańczyć grać na nerwach (sobie im bardziej tym lepiej:/ ) a co gorsza z innymi też się dzielę owymi rewelacjami ....

jako obiecałam zaraz pójdę spać ... bo jak się śpi to jest się grzecznym ... nie myśli się zbyt wiele ... tylko jak tu zasnać skoro nie mogę usiedzieć w miejscu ... nie mogę się skupić na jednej rzeczy ... mogę pisać rysować pakować się biegać i palić a najlepiej wszystko na raz tak hurtem  ....

heh histeria ... czas iść spać :) ciężki tydzień przede mną ...

" niebo gwieździste nade mna - prawo moralne we mnie " tyle mi sie udało przyswoić w ciągu wykładu z filozofii pomieszanej z metafizyką i innymi pojęciami, których niestety nie zdołałam zapamiętać

ciekawych rzeczy można się dowiedzieć w czasie sesji jak się mieszka w akademiku ze sztukami pięknymi i teologią ... nie wspomnę o pedagogice i chemii (jakiejśtam)

miło było was poznać ... być może to ostatnia notka z akademika i pomimo tego, że mi się tu podoba mam nadzieję, że będzie ostatnią :)  






Nakarm głodne dziecko - wejdź na stronę www.Pajacyk.pl
book

maanam


2018
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń


Lay zrobiła apokryficzna
Pod patronatem AS